Kiedyś klasyczne zabawy weselne stanowiły nieodzowny punkt każdego poślubnego przyjęcia. Obowiązkowo trzeba było bawić się w kultowy 'jedzie pociąg', robić oczepiny z charakterystycznymi przygrywkami i dziwacznymi zadaniami-wyzwaniami, jak również dziecinnie bujać się w rytm legendarnych wręcz kaczuszek. Obecnie przyjęcia weselne nadal nie wyszły z mody, ale ich charakter okazuje się być zupełnie inny niż jeszcze zaledwie parę lat temu. Z czego to wynika? Przede wszystkim zmieniły się czasy a klasyczne staropolskie zwyczaje weselne oraz dawniej propagowane i oczywiste atrakcje na tego rodzaju przyjęciach zaczęto odbierać jako tandetne i kiczowate. W konsekwencji tego, aby zafundować gościom estetyczną i elegancką imprezę, bez kiczowatości, wprowadzono zupełnie nową atrakcję jaką jest puszczanie w niebo lampionów. Jest to wraz z biegiem czasu coraz chętniej wybierana atrakcja.

W zasadzie bardzo szybko takowy zwyczaj się przyjął, a sam proces puszczania specyficznych lampeczek zyskał równie specyficzne nazewnictwo- puszczanie lampionów życzeń lub puszczanie lampionów szczęścia. Jest to znak, w pewnym sensie symbol życzeń i marzeń do spełnienia – nie tylko dla młodej pary, która właśnie stanęła na ślubnym kobiercu i której to wypada złożyć życzenia, ale także i dla wszystkich zgromadzonym, którzy są uczestnikami imprezy. Nie tylko sam pomysł i symbol życzeń jest ciekawym przedsięwzięciem, a na pewno bardzo sentymentalnym i romantycznym, jak i zresztą charakter omawianej tu imprezy, ale także jest to nierzadko spektakularne show, zwłaszcza, kiedy na raz lampiony puszczają w niebo wszyscy obecni na przyjęciu, a jest ich kilkaset osób.